Strona 1 z 1

"Mój pan wyrwał mi ogon!" - Fakt

PostNapisane: 12 maja 2009, o 07:05
przez Strzyga
Jak łatwo człowiek może stać się bestią! Gdzie są granice okrucieństwa i zwyrodnienia?

Takie pytania zadaje sobie każdy, kto patrzy na kulącą się ze strachu kundelkę Henię (1,5 l.). Jakiś łotr wyrwał temu biedactwu ogon i dosłownie obdarł ją ze skóry!



Henia przeżyła piekło. Jej niewielkim ciałem wstrząsały kolejne fale niewyobrażalnego bólu. Oprawcą był okrutny i bezlitosny człowiek. Najpierw szarpał za ogon tak długo, aż został z niego tylko kikut. Płatami zdzierał z Heni skórę. Do żywego mięsa. Bez żadnych skrupułów. Na koniec kat zostawił sunię w krzakach, wydając w ten sposób na nią wyrok śmierci. Umęczoną Henię znalazł przechodzień.



– Kiedy ją zobaczyliśmy, doznaliśmy wstrząsu. Cała we krwi, przerażona, cicho popiskująca. Straszny widok – opowiada Katarzyna Zaleska (37 l.) ze schroniska dla bezdomnych zwierząt w Gdańsku. – Niestety, coraz częściej spotykamy się z takimi przypadkami. Okrucieństwo wobec zwierząt przekracza wszelkie granice...



Henia przeszła kilka trudnych zabiegów. Jest smarowana specjalnymi preparatami i powoli dochodzi do siebie. Tęsknym okiem wypatruje nowego pana. Takiego, który będzie ją kochał i nie zrobi jej krzywdy. Suni wystarczy skromne posłanie i miska jedzenia. Jeśli chcesz dać Heni nowy dom, dzwoń do schroniska Promyk pod numer telefonu (058) 522 37 80.

Obrazek

źródło: http://www.efakt.pl/Moj-pan-wyrwal-mi-o ... 45139.html

Re: "Mój pan wyrwał mi ogon!" - Fakt

PostNapisane: 25 sie 2010, o 15:56
przez gambo
Powinni tego debila potraktować tak, jak on potraktował psiaka :!: Tortury aż do śmierci, niech ma na co zasłużył :twisted: